Alkoholizm | Leczenie uzależnienia | Leczenie alkoholizmu
 
Grupa wsparcia dla osób uzależnionych od alkoholu- w każdy piątek o godzinie 17 tej zapraszamy absolwentów naszego ośrodka na spotkanie grupy wsparcia.
Wiemy czym jest alkoholizm!
W atmosferze głębokiego szacunku dla Ciebie i zrozumienia istoty Twojej choroby spotkasz się z terapeutami, którzy mają doświadczenie  i wiedzą jak skutecznie radzić sobie z problemem alkoholowym. Będziesz mógł zacząć porządkować swe życie dzięki narzędziom przekazanym Ci przez ludzi, którzy mają umiejętności i świadomość tego co robią , umiejętności które pozwolą Ci trwale utrzymać abstynencję.Wysokiej klasy specjaliści psychoterapii uzależnień, psychologowie, psychoterapeuci czekają na Ciebie ,gotowi do tego by Ci pomóc.

Alkoholizm jako choroba
Uzależnienie od alkoholu, czyli alkoholizm jest chroniczną, postępującą i potencjalnie śmiertelną chorobą, jej istotą jest psychiczne i fizyczne uzależnienie od alkoholu
. Więcej o uzależnieniu od alkoholu »
Jak zmotywować do leczenia osobę uzależnioną
Kiedy mamy do czynienia z osobą uzależnioną niewątpliwie jednym z najtrudniejszych zadań jest zmotywowanie jej do podjęcia leczenia. Nie wiesz jak to zrobić i jakich błędów nie popełnić?
Więcej o motywowaniu »
Współuzależnienie
Szkody zdrowotne wywołane alkoholem nie ograniczają się tylko do szkód występujących u osoby  uzależnionej (lub nadużywającej alkoholu). Obejmują one swoim zasięgiem także członków rodziny, osoby żyjące w najbliższym otoczeniu
Więcej o współuzależnieniu »
Objawy uzależnienia od alkoholu
Zespół uzależnienia od alkoholu lub uzależnienie od alkoholu (synonimy: alkoholizm w sensie ścisłym, choroba alkoholowa, nałóg alkoholowy, alkoholizm nałogowy), to zespół składający się co najmniej z trzech spośród ośmiu objawów
Więcej o uzależnieniu od alkoholu »
Fazy rozwoju choroby alkoholowej
Objawy alkoholizmu nasilają się w miarę trwania choroby. Jeżeli choroba nie zostanie powstrzymana, stan chorego będzie się stale pogarszał. W alkoholizmie można wyróżnić różne etapy cechujące wczesną, średnio zaawansowaną oraz późną fazę choroby
Więcej o chorobie alkoholowej »
Mity i prawdy o alkoholu
W naszym społeczeństwie krąży wiele mitów na temat alkoholu, a wiele osób
usiłuje usprawiedliwić swoje picie dorabiając do niego odpowiednią
ideologię.
Jaka jest więc prawda? »

świadectwa uczestników terapii

„… jesteś lekiem na całe zło…”- kiedyś był to alkohol.

Gdy zbliżała się godzina picia stawałem się pobudzony, radosny i przymilałem się do żony. Ona wiedziała. Wiedziała , że zbliża się moje picie. Moje podniecenie przed „rybami”, przed imprezą, przed jej wyjściem lub moim , gdzieś, gdzie mogłem być sam. Wszystko robiłem dla pozorów. Nawet jak żona rodziła synów, to szedłem do niej do ,szpitala z myślą, że zaraz wyjdę i będę się mógł swobodnie napić.

Bo przecież  każdy pretekst jest dobry.

Liczyły się tylko moje radości, moje imprezy, moje EGO. Uczucia? Uczucia były na dnie butelki. Czasem pojawiały się przebłyski mojego prawdziwego „JA”. Jak wiosenne burze. Lecz drugie „JA” pchało mnie i brnęło ze mną przez smutek i pustkę, radość i zwątpienie, złość i lęk. Taranowało moje uczucia jak czołg nie pozwalając mi otworzyć oczu na to, co dzieje się wokół mnie, we mnie, w rodzinie… Nie dopuszczało żebym się przebudził i zobaczył prawdziwy świat, który czułem, że  przelatuje gdzieś obok mnie.

Nawet nie pamiętam kiedy się cieszyłem ostatni raz, tak po prostu , jak dziecko: szczerze, otwarcie ,bez podtekstów, bez niego(alkoholu)… Chyba dopiero tu…(w Ośrodku)

Zawsze, wcześniej czy później  demon wkraczał w moje uczucia, jakby karmił się moimi emocjami. Czasem dawał mi spokój. Zazwyczaj wtedy, gdy już nic nie czułem, gdy byłem  odrętwiały i wygodnie obojętny za wzrokiem utkwionym gdzieś tam, gdzie nie ma już nic.

Przez 20 lat błądziłem w letargu, szukałem wyjścia we mgle, wracałem wciąż w to samo miejsce. Bezskutecznie. Mgła coraz bardziej gęstniała, a ja czułem ,że coraz bardziej się oddalam…

Lecz to nie był koniec. Czy musiałem tak daleko odejść, żeby móc wrócić?

…Po 20 latach, ja Ślepiec, przerwałem tę koszmarną wędrówkę i stanąłem przed otwartymi drzwiami, niespodziewanie… te drzwi otworzyła Renia (żona)…czekała na mnie przez cały ten czas.

***

…to nic kochanie, tak widocznie miało być, teraz jestem silniejszy, a Twoja miłość uratowała mi życie. Byłem jakby po drugiej stronie lustra, lecz Ty nie pozwoliłaś  bym tam pozostał.

…to nic kochanie, teraz świat będzie piękniejszy, bo Twoja wiara we mnie zburzyła wszystkie mury. Dziękuję Ci za to, za  drugie życie.

…to nic kochanie, teraz jestem silniejszy. Teraz zaczynam wszystko od nowa, od dzisiaj, od zaraz! 

 
Prywatna Klinika Lleczenia Uzależnień "TERAPIA" S.C.


 
   


 
 
Alkoholizm | Leczenie uzależnienia | Leczenie alkoholizmu