Alkoholizm | Leczenie uzależnienia | Leczenie alkoholizmu
 
Grupa wsparcia dla osób uzależnionych od alkoholu- w każdy piątek o godzinie 17 tej zapraszamy absolwentów naszego ośrodka na spotkanie grupy wsparcia.
Wiemy czym jest alkoholizm!
W atmosferze głębokiego szacunku dla Ciebie i zrozumienia istoty Twojej choroby spotkasz się z terapeutami, którzy mają doświadczenie  i wiedzą jak skutecznie radzić sobie z problemem alkoholowym. Będziesz mógł zacząć porządkować swe życie dzięki narzędziom przekazanym Ci przez ludzi, którzy mają umiejętności i świadomość tego co robią , umiejętności które pozwolą Ci trwale utrzymać abstynencję.Wysokiej klasy specjaliści psychoterapii uzależnień, psychologowie, psychoterapeuci czekają na Ciebie ,gotowi do tego by Ci pomóc.

Alkoholizm jako choroba
Uzależnienie od alkoholu, czyli alkoholizm jest chroniczną, postępującą i potencjalnie śmiertelną chorobą, jej istotą jest psychiczne i fizyczne uzależnienie od alkoholu
. Więcej o uzależnieniu od alkoholu »
Jak zmotywować do leczenia osobę uzależnioną
Kiedy mamy do czynienia z osobą uzależnioną niewątpliwie jednym z najtrudniejszych zadań jest zmotywowanie jej do podjęcia leczenia. Nie wiesz jak to zrobić i jakich błędów nie popełnić?
Więcej o motywowaniu »
Współuzależnienie
Szkody zdrowotne wywołane alkoholem nie ograniczają się tylko do szkód występujących u osoby  uzależnionej (lub nadużywającej alkoholu). Obejmują one swoim zasięgiem także członków rodziny, osoby żyjące w najbliższym otoczeniu
Więcej o współuzależnieniu »
Objawy uzależnienia od alkoholu
Zespół uzależnienia od alkoholu lub uzależnienie od alkoholu (synonimy: alkoholizm w sensie ścisłym, choroba alkoholowa, nałóg alkoholowy, alkoholizm nałogowy), to zespół składający się co najmniej z trzech spośród ośmiu objawów
Więcej o uzależnieniu od alkoholu »
Fazy rozwoju choroby alkoholowej
Objawy alkoholizmu nasilają się w miarę trwania choroby. Jeżeli choroba nie zostanie powstrzymana, stan chorego będzie się stale pogarszał. W alkoholizmie można wyróżnić różne etapy cechujące wczesną, średnio zaawansowaną oraz późną fazę choroby
Więcej o chorobie alkoholowej »
Mity i prawdy o alkoholu
W naszym społeczeństwie krąży wiele mitów na temat alkoholu, a wiele osób
usiłuje usprawiedliwić swoje picie dorabiając do niego odpowiednią
ideologię.
Jaka jest więc prawda? »

Aktualności

Spotkanie terapeutyczne – Duchowość – 8-9.10.2010
Duchowość to ta niezwykła sfera ,która jest niedostępna dla świata zwierząt ,sfera  umożliwiająca nam  spojrzenie na samego siebie nie z jakiejś jednej perspektywy (cielesnej, intelektualnej, emocjonalnej czy społecznej) lecz z perspektywy całej swojej rzeczywistości. Duchowość rozpoczyna się tam, gdzie zadajemy sobie pytanie o własną tajemnicę, o to, kim jestem oraz jaki jest sens mego życia.
 Duchowość wiąże się z jakością naszych relacji z rzeczami, sprawami i ludźmi zajmującymi najważniejsze miejsce w naszym życiu. Czyli ściśle powiązane z wartościami, priorytetami, celami                     i obiektami zainteresowań.
Te twierdzenia stały się kanwą naszego spotkania, w którym wzięło udział kilkanaście osób, absolwentów naszego ośrodka i ich  małżonki. Jeszcze przed spotkaniem jedna z osób skomentowała: „duchowość, to nuda”, jednak okazało się inaczej. Pracując w grupach 4 osobowych wszyscy uaktywnili się w poszukiwaniu istoty duchowości, dotarliśmy do aspektów, o których mówimy zawsze, że są oczywiste, jednak oczywistością w pijanym życiu nie były.
- „Gdzie jest sztuka?” - pyta Wiktor- zazwyczaj mówimy o sobie ,że jesteśmy kulturalni, bywali w świecie sztuki, jednak w ostatnim okresie życia w pijaństwie sztuka odnosiła się tylko do skuteczności kłamstwa  i manipulacji.
-„miłość, a co to jest?” – na twarzach większości uczestników pojawiał się uśmiech zwątpienie, niby wiemy co to jest, ale czy czujemy, czy kochamy i jesteśmy kochani?
Opracowaliśmy własne, indywidualne twierdzenia duchowości, wypełnialiśmy je istotą i głębią ,          a pomocny  w tym był  nie tylko sympatyczny klimat domu, w którym się spotkaliśmy ale i przepyszna przyroda. Spacer wśród skał, szum różnobarwnych liści i liżące po policzkach promienie słońca. Wdychaliśmy pełną piersią to co  dała nam dzisiaj natura , radość, ciszę, spokój i  relaks .W tych okolicznościach przyrody zawsze łatwiej znaleźć odpowiedź na pytania  „po co tu jestem , jaki sens ma moje życie?”.
Fragment naszego warsztatu poświęciliśmy na prace nad dylematem „powrót taty”, czyli ukończenie terapii i powrót  do domu. Jest to trudny moment nie tylko dla osoby uzależnionej,  która ma się w swoim świecie odnaleźć, ale jak widać również dla rodzin, które mają swoje oczekiwania i wszechobecny  strach, przeplatany z nadzieją. Osoby uzależnione mogły wysłuchać bardzo spokojnych i rzeczowych wypowiedzi współuzależnionych , otworzyły się nie tylko oczy ale i uszy. Większość słuchających potwierdza, że nie miała pojęcia o tym, że „druga” strona może mieć uczucia paraliżujące i prowokujące do lęku. Konkluzja wspólna to –rozmawiać , rozmawiać, rozmawiać o tym co czujemy, o swoich obawach,  o swoich lękach – „jeśli chcesz wsparcia to powiedz o nim, nie każ się domyślać”, „jeśli masz wątpliwości, to mów o nich, często wynikają z niewiedzy”.
Całe spotkanie, jak zwykle w odczuciu wszystkich zakończyło się zbyt wcześnie, choć pora była już późna , jednak jesteśmy umówieni już 5-6 listopada na pracę ze złością.  Zapraszamy



Wrześniowe Spotkanie Terapeutyczne (3-4 września2010)

To spotkanie odbyło się w dwóch częściach, zasadnicza część w gościnie u Moniki i Tomka (który obchodził swoją 1 rocznicę trzeźwości) w Myślenicach. Przeurocze miejsce , wspaniały widok na góry, przepiękny ogród z niezmierzoną przestrzenią, luz i swoboda z jaką mogliśmy oddać się naszemu twórczemu spotkaniu. A przede wszystkim cudowni gospodarze wraz z synami tworzą atmosferę tego miejsca w sposób idealny.  
Wszystko zaczęło się w piątek, gdy w ramach mitingu otwartego AA uhonorowaliśmy  Tomka 1rok trzeźwości. To bardzo długo, najdłużej w jego historii utrzymywana trzeźwość. Pośród wielu ciepłych słów było bardzo wiele wzruszeń, emocji i konkretnych odniesień do szczęścia płynącego z faktu życia w trzeźwości. To piękne móc widzieć na rocznicowym spotkaniu rodzinę w komplecie ,która z dumą podnosi fakt sukcesu ojca, rodzinę bez zakłamania i szczerze wspierającą się. W mitingu wzięło udział ok. 20 osób.
Sobota była spotkaniem głównie integracyjno-towarzyskim, jednak jak zwykle spory pakiet edukacji i pracy warsztatowej. Udział wzięło 30 osób, tym razem zajęcia wspólne dla uzależnionych i współuzależnionych. Zasadniczym tematem był „Asertywny monolog wewnętrzny”, zajęcia w małych grupach, przeplatane wspólną analizą wątków szczególnie istotnych dla poczuć i nastawień wynikających z treści monologu wewnętrznego. Z dużym zaskoczeniem większość uczestników dostrzegła zależność toczenia się wewnętrznego monologu z odnoszeniem sukcesów lub porażek w życiu. Z dużym zaangażowaniem pracowały również grupy nad sporządzeniem list zdań pro-asertywnych, które mogą wewnętrznie wzmacniać i utrwalać postawę asertywną.
Najciekawszym , jak się zdaje , dla większości było odkrycie praw („pięć praw Fensterheima”), które wydają się oczywistymi, jednak nie nazwanymi i odpuszczanymi sobie prawami .To „oczywista oczywistość” (jak mawia klasyk) ,że każdy z nas ma prawo do korzystania ze swoich praw, więc korzystajmy.
Intensywną pracę terapeutyczną zakończyliśmy kwestią współuzależnienie i rodziny z problemem uzależnienia. W trakcie warsztatu zaprezentowaliśmy przy udziale grupy schemat funkcjonowania rodziny dysfunkcyjnej. Wspaniałe, brawurowe wręcz wcielenie się w poszczególne role odgrywane w życiu pozwoliło na identyfikację problemów i zależności wynikających ze współuzależnienia. Wszyscy odtwórcy ról wywiązali się wspaniale, a obserwatorzy ze zrozumieniem kiwali głowami i potwierdzali „tak w rzeczywistości jest”.
Całość zakończona została wspólnym, integracyjnym biesiadowaniem, uczta duchowa wzmocniona ucztą jadła, niekończących się rozmów i uprzejmości.
Z dużą przyjemnością uczestniczyliśmy w tym spotkaniu, choć trudnym pod względem tematyki terapeutycznych wejść, jednak bardzo sympatycznym i miłym w sensie towarzyskim. Jesteśmy już umówieni na początek października na dalszą , wspólną pracę.
Zapraszamy

"Czerwcówka Wiktorówka"
Tym razem zaplanowaliśmy nasze comiesięczne spotkanie terapeutyczne w innej konwencji, zaprosił nas do siebie Wiktor. W malowniczej miejscowości w okolicach Limanowej ,ukrytej pośród gór, lasów i pól uroczej miejscowości , o wdzięcznej nazwie Nowe Rybie. Cudowny dom, cudowny ogród, a ponad wszystko cudowni gospodarze Teresina i Wiktor przyjęli nas staropolskim obyczajem z dobrodziejstwem natury i swoich przeuroczych serc. Na okoliczność tego spotkania odbyło się niemal „pospolite ruszenie” pośród absolwentów naszej terapii ,byli mili, dawno nie widziani z 16 to miesięczną abstynencją ,a także Ci dla których droga do trzeźwości zaczyna się tu, w Nowym Rybiu.  W tych przepysznych okolicznościach przyrody, przy suto świecącym słońcu mieliśmy również część warsztatową, w której podjęliśmy tematy ważne dla istoty trzeźwienia i skuteczności  jej utrzymania. Mieszanina rutyny z młodością w trzeźwieniu dała owoc niekończących się dyskusji i konkretnych wskazówek jak żyć i jak czerpać z życia, by być szczęśliwym , radosnym i chętnym do korzystania z dobrodziejstwa trzeźwości. Oczywiście gospodarze naszego spotkania, Teresina i Wiktor dali własne świadectwo sensu trzeźwienia rodzinnego, wsparcia i współtowarzyszenia w procesie trzeźwienia małżonków, tak by nie wyręczać ,a pomóc. Pokazali nam również jak ważne są dzisiaj drobiazgi, malutkie sukcesy i okruchy szczęścia, których w przeszłym, alkoholowym czasie nie dostrzegaliśmy. Te drobiazgi  to bibeloty przeszłości, zdjęcia, stare nakrycia głowy, to opowieści i wspomnienia, to też możliwość podglądania przyrody. Pan Prezes (kot gospodarzy) mający własną koncepcję życia stał się w pewnym momencie obiektem szczególnego zainteresowania , analiza jego zachowań stała się płaszczyzną  wątków własnych, jak dbać o siebie i swoje prawa w procesie trzeźwienia. Przeuroczy dzień w towarzystwie przeuroczych ludzi, czekaliśmy również na wspaniały zachód słońca , wszystko piękne kiedyś się musi skończyć. Czas upłynął pracowicie i bardzo sympatycznie, w gronie kilkudziesięciu osób wszyscy doszliśmy do wniosku, że nic nam nie przeszkadzało, by dzień ten uznać za udany, nic nie brakowało w tym by wykorzystać go w pełni i kończyć z poczuciem dobrze wypełnionego czasu. Dziękujemy gospodarzom Teresini i Wiktorowi, a następne spotkanie już w lipcu. Zapraszamy.

      

Spotkanie to było radosnym wydarzeniem w Naszym Ośrodku. Na miting przyjechało sporo osób, w tym nasi absolwenci ci „starsi” i „młodsi” , tym było to ciekawsze, że spotkanie to zbiegło się z nieformalną rocznicą powstania grupy AA „Terapia”. Miting był jednak bardzo roboczy i nie było żadnych oznak wyjątkowości, czy świętowania. Tematy zaproponowane bardzo mocno osadzone w tradycji  AA, i tak np.: pytania – kiedy uświadomiłem sobie, że jestem alkoholikiem lub kiedy uczułem wewnętrzną ulgę, spokój w związku ze świadomością swojej choroby? – były wiodącymi wątkami wypowiedzi. Atmosfera mitingu, to nie tylko siła grupy i tajemniczość kręgu wsparcia, to również klimat i atmosfera naszego domu, w którym nie po raz pierwszy tak mocno odczuliśmy ciepło, rodzinność i sympatię wzajemną. Klimatu nie da się opisać , trzeba go przeżyć, zwłaszcza gdy są pośród nas nowicjusze. Wszyscy uczestnicy kończyli spotkanie z poczuciem dobrze wykorzystanego czasu i przekonaniem ,że warto tu wracać.
Sobota, to tradycyjnie już w naszych spotkaniach terapeutycznych intensywna praca warsztatowa, uczestniczyli w niej absolwenci naszej terapii i goście , zainteresowani tymi procedurami. Grupa (12 osób) bardzo aktywnie podejmowała zadania proponowane przez terapeutę. Tematem przewodnim było planowanie, jest to kategoria aktywności , z którą większość ludzi ma problemy, jednak uzależnieni szczególnie. Przy tej okazji zdecydowanie wyłoniła się konieczność powrotu do życia w myśl programu „HALT”.Zanim jednak o tym, istotne w planowaniu jest określenie celów, ustalanie ich w sposób właściwy i realistyczny. To jest również swoisty dylemat trzeźwiejących alkoholików, którzy często zmiany zaczynają od innych ludzi, a określając cel główny - „muszę przekonać ją o…” tworzą nierealistyczną wizję przyszłości. Sporo czasu wspólnej pracy poświęciliśmy nauce określania celów i układania ścieżki dochodzenia do nich, pomocne w tym były ćwiczenia w parach i małych grupach , ciekawie prezentowała się rywalizacja w wykonywaniu niektórych z zadań. Ciężar i sposób prowadzenia miał charakter nie tylko poważny, było przy tym sporo zabawy i luzu. Blok poobiedni to głównie praca w małych grupach dotycząca planowania rozwiązań konkretnych przykładów. Dwa zasadnicze wątki opracowywaliśmy :
  1. Radzenie sobie z agresją i zachowaniami agresywnymi w konfliktach rodzinnych i jak poradzić sobie z poczuciem winy w sytuacji naruszenia nietykalności cielesnej drugiej osoby.
  2. Jak poradzić sobie ze wstydem i poczuciem winy w związku ze złamaniem abstynencji, jak zaplanować sobie strategię działania w sytuacjach pojawiającego się głodu alkoholowego?                                                                                                       
Zespoły pracowały bardzo solidnie i dyskusja przeciągnęła się ponad planowany czas, resztę kwestii przenieśliśmy na dalszy ciąg , niedzielnej pracy.A w niedzielę ćwiczenie radzenia sobie ze złością, rozładowywania napięć. Tworzenie konkretnych planów na najbliższy miesiąc z konkretnie określonymi 2 celami i zadaniami prowadzącymi do tych celów.
Tradycyjnie już czas minął bardzo szybko, niespodziewanie nadeszła pora rozstania, w dobrych humorach i poczuciem dobrze wykorzystanego czasu umówiliśmy się na  spotkanie poświąteczne 9-11 kwietnia .Zapraszamy

V Spotkanie terapeutyczne 01-02 stycznia 2010 – Warsztat „NAWROTY "
Rozpoczęliśmy nowy rok od spotkania AA, miting pełen miłych wrażeń, wymiany bardzo ważnych doświadczeń i podsumowań roku ubiegłego. Mogliśmy również porozmawiać sobie   o motywacji do trzeźwienia i nowym, na trzeźwo „celebrowaniu” sylwestrowej nocy.
W sobotę wzmocnieni obecnością naszych absolwentów oraz przyjaciół z innych ośrodków terapeutycznych rozpoczęliśmy pracę warsztatową pod hasłem „NAWROTY” w chorobie alkoholowej. Jednak zanim na poważnie to troszeczkę na wesoło, integracyjnie, gdzie uczestnicy nie tylko poznawali siebie wzajemnie, ale również swoje świąteczne tradycje  w domach, ba, nawet zrobiliśmy konkurs grup kolędniczych . Pomysłowość twórczych ludzi jest nie do ogarnięcia i stare powiedzenie „zrobić coś z niczego” miało zastosowanie właśnie       w tym ćwiczeniu. Bawiliśmy się przednio.
No tak, jednak zasadniczym odniesieniem naszego spotkania była praca warsztatowa. Analizę nawrotu przeprowadziliśmy w odniesieniu do biochemii mózgu w pierwszym roku trzeźwości. Koncepcja przyglądania się trudnościom poszczególnych faz roku pierwszego była ciekawym   i inspirującym narzędziem dla grupy. Większość uczestników z ogromnym zainteresowaniem przyglądała się Fazie Muru (46-120 dzień od zaprzestania picia) i ze zdziwieniem zaczęli potwierdzać swoje największe trudności w trzeźwieniu właśnie w tym przekroju czasowym. Sporo ciekawych pomysłów pojawiło się przy poszukiwaniu rozwiązań problemów, okazało się, że sporo z nich można zastosować u wielu osób.
Rozpatrując problematykę nawrotów w chorobie alkoholowej uznaliśmy, że jest to proces, który zazwyczaj ma swój początek w zmianach, które doświadczamy na co dzień. Warto więc popracować nad tym, by codzienność i zmiany jakie planujemy nie były prowokacją do uruchomienia tego procesu. Warto zadbać o komfort trzeźwienia, a zdecydowanie jesteśmy odpowiedzialni za ten komfort  sami. Dlatego z jednej strony poszukiwaliśmy własnych motywów do trzeźwienia , a także skupiliśmy się na nudzie i nieumiejętności odpoczywania,  te zakresy codzienności to bardzo typowe pułapki trzeźwiejących osób. Skłonność do „pracoholizmu”, nadrabiania utraconego czasu i pieniędzy w czasie picia, lub totalne nic nierobienie to pokusa i ucieczka od odpowiedzialności za swoją trzeźwość. W tej sekwencji pracy również bardzo wiele ciekawych spostrzeżeń i wzajemnych podpowiedzi, odkrycia nowych wyzwań i pasji, o których w duchu myśleliśmy, a nie mieliśmy odwagi głośno wyartykułować . Dzisiaj okazuje się to w zasięgu możliwości i potrzeb.  
To chyba już tradycja naszych spotkań, że kończymy zajęcia z dziwną konstatacją szybko upływającego czasu, ledwo zaczęliśmy już trzeba kończyć to spotkanie. Ale zawsze jest jakiś pozytyw, umówiliśmy się na następne -  w ostatni weekend stycznia. Do zobaczenia więc.
 
  __________________________________________

IV Spotkania terapeutyczne-relacja (06.12.2009)

Tym razem uczestniczyli w niej tylko uzależnieni, tematem wiodącym było poznawanie siebie  w kontaktach interpersonalnych oraz umiejętności związane z planowaniem zmian i osiąganiem celów.
Zajęcia obfitowały w wiele ćwiczeń i indywidualnych aktywności. Uczestnicy w bezpieczny sposób zaskakiwani byli co i rusz nowymi sekwencjami, które bardzo ciekawie przenosiły ich w swój świat. W bardzo zabawny sposób wyłaniały się trudności, jakie na co dzień spotykają i nie radzą sobie w realnym życiu. Bardzo ważnym aspektem spotkania było uczestnictwo w nim osób o bardzo różnym doświadczeniu w trzeźwości, bowiem najdłuższa abstynencja uczestnika to 11 miesięcy, najkrótsza to 4 dni, co dawało fenomenalną płaszczyznę porównawczą i możliwość konfrontowania postaw i myśli.
Przedpołudniowe zajęcia ( w sobotę 6 grudnia) zdominowała praca w parach i małych grupach, gdzie pojawiły się również sekwencje związane z rozzbrajaniem psychologicznych mechanizmów uzależnienia. Sporą część zajęć poświęciliśmy na budowanie nowego wzorca etyczno-morlanego ,w kontekście głównie używanego wcześniej kłamstwa i fałszu , dookreślenie wzorców i priorytetów w dążeniu do trzeźwości. Bardzo ciekawie potoczyła się dyskusja na temat kroku czwartego AA  i możliwości pracy nad nim ze sponsorem. Szczególną rolę w naszym procesie terapeutycznym odgrywa kontakt ze środowiskiem AA i zdecydowanie wzmacniamy ukierunkowanie na dalszy rozwój w procesie w konkretnej sponsorskiej relacji.
Dalszą część pracy poświęciliśmy na kwestię planowania życia , zwróciliśmy uwagę na szczególne odniesienie do marzeń i życzeń, w kontekście możliwości i realnej oceny sytuacji. Aktywność grupy dała bardzo mocne wzmocnienia każdemu z uczestników spotkania , dzięki analizie planów poodkrywały się pewne , dawno zapomniane możliwości twórcze. Czas jakim dysponowaliśmy skończył się upłynął bardzo szybko i nikt z nas nie zwrócił uwagi na to ,że już trzeba kończyć. Koncepcja „maratonu terapeutycznego” (jak nazwał nasze spotkanie jeden z uczestników) sprawdziła się i zainteresowała wszystkich.
Umówiliśmy się na kontynuację spotkań w nowym 2010 roku i to już 2 stycznia .Zapraszamy
____________________________________________

 II Spotkanie Terapeutyczne – 25-27 września 2009- relacja   
    
Mamy za sobą II Spotkanie Terapeutyczne, tym razem pod hasłem „komunikacja rodzinna”. Wzięło   w nim udział kilka par małżeńskich i „single”, które na czas wspólnej pracy tworzyły parę. Właściwie zadania były tak zorganizowane, że małżeństwa mogły się poprzyglądać swoim postawom i zachowaniom w różnych relacjach interpersonalnych.                     

Dużym doświadczeniem, pozytywnym było wzięcie udziału w mitingu AA przez współuzależnione żony, same uczestniczą w spotkaniach grup AlAnon , jednak udział  w spotkaniu aowskim z mężem było ogromnym dla nich przeżyciem i pozytywnym bodźcem do dalszej pracy. A tak na marginesie stwierdzam ,że zdecydowanie powiększa się grono uczestników mitingów AA  w naszej Klinice. Skład zasilany nie tylko gośćmi z zaprzyjaźnionej grupy z Niepołomic ale również nasi absolwenci z chęcią przyjeżdżają by wesprzeć nowych uczestników terapii- super!
Sobota , to intensywna praca grupowa i w parach, przy udziale przeróżnych „przeszkadzajek”, zadań ,które zlecał terapeuta do wykonania, sporo czasu na zabawę i wzajemne poznawanie siebie.   Dla niektórych uczestników była to możliwość doświadczenia nowych, bardzo pozytywnych emocji płynących z odkrywania na nowo partnera i wspólnej z nim zabawy. Korzystaliśmy również z uroku miejsca, Doliny Będkowskiej, część zajęć odbywała się w plenerze i w bezpośredniej konfrontacji  z naturą mogliśmy zastanawiać się nad odpowiedzialnością, szacunkiem, uczciwością, nad tym wszystkim co składa się na duchowość. Relacja, jakość relacji z ważnymi elementami naszego życia   w rozumieniu dosłownym- z drugim człowiekiem, ale również samym sobą i swoimi słabościami, z przyrodą, swoimi emocjami i ograniczeniami.
Wieczór zakończył , tradycyjny już grill, z uśmiechem i zabawą.
Wszyscy kończyliśmy spotkanie z przeświadczeniem dobrze wykorzystanego czasu, umówiliśmy się na następne, III Spotkanie Terapeutyczne w październiku, dokładnie 23-25 października. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy.
___________________________________________

 Relacja z I Spotkania Terapeutycznego 28-30.08.2009      


I Spotkania Terapeutyczne ,pod hasłem „radość z trzeźwości” za nami. Rozpoczęliśmy od mitingu otwartego, na którym gościliśmy nie tylko absolwentów terapii ale również zaprzyjaźnionych kolegów grupy AA „Bronisław” z Niepołomic . Zaprosiliśmy również pracujące w Klinice sympatyzujące z ruchem panie , co było ogromnym , pozytywnym przeżyciem dla obu stron. Tematem nadrzędnym była duchowość. Wieczór bardzo refleksyjny, zarazem ciepły i serdeczny zakończył wspólny grill.               W sobotę aura spłatała nam psikusa, zapraszając deszcz, jednak to nie było przeszkodą dla podjęcia działań terapeutycznych. Ideą całego spotkania było odszukiwanie radości z trzeźwienia wobec czego na tym głównie skupiliśmy swoje działania. Poczynając od wizji samego siebie i rzetelnego stworzenia portretu siebie i swoich pozytywów pracowaliśmy nad zamianą wad na zalety. Oczywiście wszystkie bloki tematyczne aktywizowały uczestników choćby wspólnym odgrywaniem ról , prezentacją własnych umiejętności czy talentów. Dzień „przeleciał” dość szybko i nawet się nie spostrzegliśmy , gdy nastał wieczór a wówczas relaksacja przy wspólnej zabawie, pląsach i śpiewie- dawno sobie tak nie pośpiewaliśmy i wszystko na trzeźwo  -komentowała jedna z uczestniczek. Poznawanie siebie to nie tylko praca nad zmianą ale także spontaniczna i bezpieczna zabawa. Dzień zakończyliśmy wspólnym oglądaniem filmu tematycznego „Mam na imię Kate” i wspólną dyskusją na jego temat.
Niedziela pełna słońca i fenomenalnej radości uczestników z kolejnego , trzeźwego dnia. Wszyscy zastanawiali się co jest w tym miejscu, magicznym miejscu, że chce się tu być? Być może to ten przepiękny wschód słońca znad Wysokiej Skały, być może cisza i relaksujący spokój przyrody, a może ten porządek i ład świata , w którym każdy z nas to tylko mała drobinka, pyłek na wietrze… Zapewne ciepło i sympatia z jaką odnoszą się do siebie ludzie w tym miejscu, klimat, który tworzą ludzie tu pracujący. Dziękujemy wam dziewczęta.                                                                                                                                                                     
W niedzielne przedpołudnie ćwiczyliśmy zachowania asertywne służące odmawianiu picia, tego treningu nigdy dosyć- komentowała Monika i ma zapewne rację, pokus jest wiele, a świadomość trzeźwości jest w nas.
Poobiedni czas spędziliśmy na relaksie i sportowej aktywności, gdzie głównie panowie grali w kometkę  a panie wiernie im kibicowały. Właściwie gdyby nie fakt, że zaczęły się odwiedziny pewnie wspólnych gier byłoby więcej, a tak umówiliśmy się na kontynuację spotkań we wrześniu. Wszak to już wkrótce  25-27 wrześnie II Spotkania Terapeutyczne, jesteśmy umówieni, czekamy też na innych.
______________________________________
 
Prywatna Klinika Lleczenia Uzależnień "TERAPIA" S.C.


 
   


 
 
Alkoholizm | Leczenie uzależnienia | Leczenie alkoholizmu